Jak udało się nam przeżyć???

„Dorastaliśmy w latach siedemdziesiątych, osiemdziesiątych… (…)

Nie było komórek…I nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co robimy!!!
Nieprawdopodobne!!! Tam na zewnątrz, w tym okrutnym świecie!!! Całkiem bez
opieki! Jak to było możliwe?

Graliśmy w piłę na jedną bramę, a jeśli kogoś nie wybrano do drużyny,
to się wypłakał i już. Nie był to koniec świata ani trauma. Mieliśmy
poobcierane kolana i łokcie, złamane kości, czasem wybite zęby,
ale nigdy, NIGDY, nie podawano nikogo z tego powodu do sądu! NIKT nie był
winien, tylko MY SAMI! (…)“

Polecam caly artykul: http://forum.gazeta.pl/forum/w,566,97549157,97549157.html

2 Gedanken zu “Jak udało się nam przeżyć???

  1. Witam Justynko 🙂
    Czyżby nowe barwy na blogu?

    Pozdrowienia ze świętokrzyskiego:D
    Oby dalszych takich wpisów jak dotychczas 🙂

    E

    PS Ten artykuł natknął mnie na przemyślenia, czy aby dobrze, że rodziłam się już na przełomie lat 80 a 90 w prawie wolnej Polsce…

  2. na to kiedy sie na tym swiecie pojawimy, to mamy sami raczej marny wplyw ;))) ale w rzeczy samej pewna nieskomplikowanosc i prostosc dziecinstwa i dorastania tamtych czasow wydaje sie przeminac bezpowrotnie.

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht. Erforderliche Felder sind mit * markiert.